W połowie marca Warszawa stała się miejscem spotkania dwóch światów: akademickiej precyzji i żywiołowej kultury górali żywieckich. W dniach 15–16 marca Zespół Pieśni i Tańca Politechniki Warszawskiej, odbył wyjątkowe warsztaty prowadzone przez Brygidę Sordyl – artystkę - od lat zaangażowaną w krzewienie tradycji Żywiecczyzny.
Początki tej współpracy sięgają niemal dokładnie roku wstecz. To właśnie po koncercie kapeli PoPieronie narodził się pomysł głębszego dialogu między środowiskami. Z czasem kierownictwo warszawskiego zespołu zaproponowało Brygidzie Sordyl opracowanie aranżacji muzycznych dostosowanych do tańców górali żywieckich. Dwudniowe warsztaty były naturalnym rozwinięciem tej idei – praktycznym krokiem ku włączeniu repertuaru regionalnego do programu zespołu spoza tego kręgu kulturowego.
W roku szczególnym – jubileuszu 75-lecia działalności artystycznej – zespół planuje zaprezentować podczas koncertu galowego także tańce górali żywieckich. To symboliczne otwarcie na tradycję, która choć zakorzeniona w południowej Polsce, znajduje dziś nowych interpretatorów w sercu kraju.
Warsztaty okazały się nie tylko intensywnym treningiem muzycznym, lecz także spotkaniem ludzi ciekawych świata i otwartych na nowe doświadczenia. Muzycy wykazali się wyjątkową wrażliwością i zaangażowaniem, a wokaliści – dociekliwością i wytrwałością. Wspólną pracę charakteryzowała atmosfera życzliwości, uśmiechu i autentycznej chęci pogłębiania wiedzy.
Program zajęć był szeroki i wielowymiarowy. Obejmował pracę z kapelą nad nowymi aranżacjami – od ozdobników, przez charakterystyczne smyczkowanie, aż po harmonizację i współpracę sekcji rytmicznej. Szczególną uwagę poświęcono elementom definiującym muzykę żywiecką – jej dynamice, energii i specyficznemu brzmieniu.
Integralną częścią warsztatów były także zajęcia ze śpiewu tradycyjnego, w tym charakterystycznej „śpiewomowy” górali żywieckich. Praca obejmowała ćwiczenia oddechowe, ruchowo-oddechowe, budowanie współbrzmień oraz wzmacnianie aparatu mowy. Uczestnicy mierzyli się również z nowym materiałem tekstowym, poznając gwarę i jej muzyczność.
Dwudniowe spotkanie pokazało, że tradycja – nawet silnie zakorzeniona regionalnie – może być żywa i inspirująca także poza swoim naturalnym kontekstem. Dzięki takim inicjatywom kultura ludowa nie tylko przetrwa, ale zyska nowe życie i nowych ambasadorów.