W ostatnich dniach marca Beskid Żywiecki stał się przestrzenią spotkania dwóch odległych światów, które – jak się okazało – łączy więcej, niż mogłoby się wydawać. 31 marca delegacja z Kenii, goszcząca na Żywiecczyźnie w ramach wizyty studyjnej, kontynuowała swój intensywny program poznawania lokalnego dziedzictwa kulturowego. W skład delegacji weszły przedstawicielki National Museums of Kenya: Joyce Kabacho Kinyanjui, Mwanaima Salim oraz Fatma Twahir, którym towarzyszyła dr hab. Aleksandra Łukaszewicz – ekspertka ds. kultury i facylitatorka współpracy polsko-kenijskiej.
Dzień rozpoczął się w Gminnym Ośrodku Kultury w Jeleśni, gdzie gościnie wzięły udział w warsztatach bibułkarskich – jednej z najbardziej charakterystycznych form sztuki ludowej regionu. Bibułkarstwo Beskidu Żywieckiego, wpisane w ubiegłym roku na Listę Niematerialnego Dziedzictwa Narodowego, stanowi dziś nie tylko lokalną tradycję, lecz także ważny element tożsamości kulturowej. Misterne kwiaty z bibuły, pełne barw i precyzji wykonania, wzbudziły szczery zachwyt uczestniczek.
W tej samej przestrzeni zaprezentowano również wystawę „Obecność – obcokrajowcy w strojach ludowych i mieszczańskich”, przygotowaną przez Andrzeja Hutniczaka i Dawida Wojtyłę w ramach projektu Fundacji 9sił. Fotografie, ukazujące osoby spoza regionu w tradycyjnych strojach Żywiecczyzny, stały się symbolicznym mostem między kulturami. Wystawa wyraźnie akcentowała ideę otwartości i dzielenia się dziedzictwem niezależnie od granic geograficznych.
Kolejnym punktem programu była wizyta w Beskidzkie Centrum Zabawki Drewnianej. Spotkanie z twórcami ludowymi pozwoliło gościom poznać świat tradycyjnych zabawek drewnianych – przedmiotów, które niegdyś stanowiły nieodłączny element dzieciństwa na beskidzkiej wsi. Proste formy, bogate zdobnictwo i funkcjonalność ukazały, jak silnie sztuka użytkowa zakorzeniona była w codziennym życiu mieszkańców regionu.
Popołudnie delegacja spędziła w historycznych wnętrzach Starej Karczmy w Jeleśni – miejscu o szczególnym znaczeniu dla lokalnej historii. Niegdyś karczma była przystankiem dla kupców przemierzających szlaki handlowe między Węgrami a Austrią. Dziś, w nowym kontekście, ponownie stała się przestrzenią międzynarodowego dialogu. Przy tradycyjnych potrawach rozpoczęła się seria spotkań z lokalnymi twórcami.
Marcin Blachura zaprezentował bogactwo instrumentarium Beskidu Żywieckiego – od dud i trombit po heligonki i złóbcoki. W trakcie prezentacji szczególnie interesującym odkryciem okazały się podobieństwa między instrumentami polskimi a kenijskimi, co wywołało żywą dyskusję na temat uniwersalności muzyki jako języka kultury.
Temat tradycji został pogłębiony podczas prelekcji Marii Grzegorzek, która przybliżyła zwyczaje wielkanocne regionu. Zbieżność wizyty z okresem Wielkiego Postu nadała temu spotkaniu dodatkowy kontekst i znaczenie.
Nie zabrakło także muzyki i śpiewu. Występ duetu Władysławy Gołuch i Anny Butor unaocznił siłę kobiecego śpiewu ludowego oraz znaczenie międzypokoleniowego przekazu tradycji. Następnie Zespół Grojcowianie zaprezentował stroje oraz tańce górali żywieckich, ukazując ich różnorodność i dynamikę. Energia występu wypełniła przestrzeń karczmy, a rytmiczny taniec dosłownie wprawiał w drżenie drewnianą podłogę.
Po krótkiej przerwie uczestniczki mogły zobaczyć współczesną interpretację tańca ludowego w wykonaniu Katarzyny Borzy, która nie tylko zaprezentowała układy choreograficzne, lecz także wyjaśniła ich symbolikę i źródła w tradycji.
Zwieńczeniem dnia była prezentacja artystycznych i stoisk twórców ludowych – od rzeźbiarzy i malarzy na szkle po twórców instrumentów, masek i wyrobów pszczelarskich. Bogactwo form i technik ukazało niezwykłą różnorodność lokalnego rzemiosła.
Drugi dzień wizyty studyjnej potwierdził, że mimo geograficznego oddalenia, kultury ludowe Polski i Kenii wykazują zaskakująco wiele punktów stycznych. Spotkanie to stało się nie tylko okazją do wymiany doświadczeń, lecz także dowodem na to, że tradycja – pielęgnowana i reinterpretowana – może stanowić fundament dialogu międzykulturowego.
Organizatorzy z Fundacja 9sił zadbali o to, by delegacja mogła doświadczyć możliwie pełnego obrazu kultury Żywiecczyzny – zarówno w jej tradycyjnym, jak i współczesnym wymiarze. Efektem była nie tylko pogłębiona wiedza, lecz także relacje, które – jak można przypuszczać – przetrwają znacznie dłużej niż sama wizyta.