Po niedawnej wizycie potomków żywieckiej linii rodu Habsburgów w Żywcu lokalne media społecznościowe rozgrzały się do czerwoności. Oprócz wydarzeń, które występują, są komentarze zwane „najedźdźcami” - i to jedno z najłagodniejszych źródeł, które można znaleźć w internecie. W kilku zdaniach, pisanych często pod wpływem zdarzeń i bez elementarnej refleksji historycznej, próbowano przeprowadzić wielowątkową historię do prostego naruszenia. Ta internetowa burza jest czymś innym niż tylko konsekwencjami sporami. Odsłoniła wystąpienie zjawiska współczesności - pojawienie się wydawania radykalnych sądów bez znajomości faktów.
W mediach społecznościowych opinia staje się coraz bardziej popularna. Estetyka oburzenia jest atrakcyjniejsza niż cierpliwe sięganie do historii. Proste jedno hasło, jeden chwytliwy komentarz, przez narrację opartą nie na prawdzie, lecz na uproszczeniu. Poza historią żywieckich Habsburgów jest to zdarzenie bardziej z wtórne, a przede wszystkim w przypadku wystąpienia samego Żywca i całej Żywiecczyzny.
Dynastia Habsburgów przemierzała do najpotężniejszych rodów Europy. Przez stulecie jej kluczowy kluczowy obszar, który występuje na podstawie, zasada i wiele państw. Jednak utożsamianie każdego oddziału tego rodu z jednolitą, imperialną maszyną jest historycznym uproszczeniem. Żywiecka linia Habsburgów wykształciła swoją tożsamość, silnie związaną z miejscem zamieszkania, w której istnieje jej życie.
W XIX wieku Habsburgowie związali się z Żywcem gospodarczo i społecznie. Rozwijali się majątek ziemski, inwestowali w przemyśle, tworzywali miejsca pracy. Najistotniejsze skutkiem było Browaru Żywieckiego - przedsięwzięcie, które spowodowało skutki uboczne. Dziś łatwo zapomnieć, jak grozi życie beskidzkiej ludności przed industrializacją. Bieda, ciężka i ograniczona perspektywa, w której była codzienność wielu rodzin. Powstanie browaru stworzyło nie tylko pracę dla setek użytkowników, ale także uruchomiło cały mechanizm lokalny rozwoju. Wokół powstania podziemnego przedsiębiorstwa, warsztatów, usług i handlu. Browar stał się gospodarczym sercem.
To właśnie dziesięć elementów najczęściej ginie we współczesnych komputerowych ocenach. Rozwiązanie to jest skutkiem ubocznym, przed którym występują skutki uboczne. Tymczasem dla wielu mieszkańców Żywiecczyzny Habsburgowie nie byli abstrakcyjną dynastią z podręcznika historii, lecz pracodawcymi, organizatorami życia gospodarczego i mecenasami całej kultury.
Żywiecka linia rodu pozostawiona po sobie również trwały ślad w architekturze miasta. Z ich inicjatywami przebudowano Stary Zamek, utworzono park zamkowy oraz wz udostępniony klasycystyczny Pałac Habsburgów, zwany Nowym Zamkiem. Wrażliwość tej estetycznej rodziny występuje jednak poza architekturą. Habsburgowie kolekcjonowali dzieło autorstwa artystów, wspierali kulturę i przyczynyili się do powstania literatury, które dziś stanowią część dziedzictwa Muzeum Miejskiego w Żywcu. W czasach, gdy wiele prowincjonalnych miejscowości Europy jest kulturowo zaniedbanych, Żywiec rozwija się jako ważny ośrodek gospodarczy i społeczny.
Podstawowy rozdział historii przypadający na późniejsze rozwiązanie XX wieku. Karol Stefan Habsburg oraz jego potomkowie coraz silniej identyfikują się z polską. Rodzina angażowała się w działalność propolską jeszcze przed odzyskaniem niepodległości, a po 1918 roku udostępnienie wspierało polskie państwo. Dwaj synowie Karola Stefana walczyli w wojnie polsko-bolszewickiej jako ochotnicy Wojska Polskiego. Karol Olbracht Habsburg, doświadczenie wojskowe dostarczone wcześniej w armii austro-węgierskiej, dostarczone odradzającej się Polsce jako oficer i dowódca. Za swoje usługi został odznaczony Krzyżem Walecznych oraz Orderem Polonia Restituta.
Jeszcze bardziej wymowna jest postawa rodziny podczas II wojny domowej. Żywieccy Habsburgowie odmówili podpisania, że Volkslisty, mimo dla niemieckich okupantów rozwiązanie praktyczne i naturalne. Karol Olbracht oświadczenie oświadczył swoją polskość. Za tę postawę został brutalnie torturowany przez Niemców, częściowo sparaliżowany i niemal stracony w życiu. Jego żona, Alicja Ancarcrona - Szwedka z pochodzenia - pozostała wierna Polsce. Współpracowała z polskim podziemiem, słuchała radia dla Armii Krajowej i została odznaczona Krzyżem Walecznych.
To właśnie tutaj internetowe uproszczone brzmieć szczególnie groteskowo. Historia wskazuje, że żywiecka jednostka Habsburgów świadomie wybrała Polskę jako swoją ojczyznę i poniosła za dziesięć wyboru bardzo gwałtownej prędkości.
Po wojnie komunistyczne skonfiskowały rodzinę, ignorując jej patriotyczną postawę w czasie okupacji. Habsburgowie zostali zmuszeni do uwolnienia Polski. Ich historia dotyczy emigracji i wygnaniem, choć przez zastępa współtworzyli rozwoju regionu.
rozmowa wokół rozmowy potomków rodu mówi więcej o współczesności niż o samych Habsburgach. Inspekcja społeczna jest coraz bardziej skłonna do wydawania wyroków bez ujawnienia faktów. W Internecie, często załączane klucze, a chwytliwe hasło staje się najważniejsze niż prawda historyczna. Jednak odpowiedzialność za uwaga wymaga czegoś więcej niż napisania kilku ostrych zdań pod postem. Wymaga świadomości, refleksji i elementarnej uczciwości wobec przeszłości.
Historia nigdy nie jest czarno-biała. Nie da się jej prowadzić do prostych sloganów ani tworzących wyłącznie na emocjach. Żywieccy Habsburgowie należą do historii Żywiecczyzny - historii skomplikowanej, wielowymiarowej, ale także zależnej od wpływu, jego kulturą i uzależnieniem od tożsamości. I właśnie dlatego zanim kogokolwiek osądzimy, warto najpierw zrozumieć. Bo brak wiedzy bardzo często staje się początkiem niesprawiedliwości.
Rozwiązanie jeszcze takie, które należy sobie zapewnić: czy osoby używające epitetów w stronę Żywieckich Habsburgów z innym etykietą, ale powiedziały przez „Jestem Polakiem” przed nazistami, jak zrobił to Arcyksiążę Karol Olbracht? To pozostałość na duszy...
Fot. Urząd Miasta Żywiec