W niedzielne południe 28 czerwca do Żywca przybyła Isabel, córka księżnej Renaty Habsburg, wraz z córką Kajetaną i kuzynką Sylvią. Ich wizyta to nie tylko rodzinne zagłębienie się w przeszłość, ale także ważny etap prac nad filmem dokumentalnym poświęconym niezwykłej postaci - ojcu Joachimowi Badeniemu, dominikaninowi, mistykowi i żołnierzowi, którego życie było niczym dzieło literackie.
Powitanie było uroczyste i pełne symboliki. Gości przywitała dyrektor Muzeum Miejskiego w Żywcu, Pani Dorota Firlej, oraz Asysta Żywiecka w tradycyjnych, bogato haftowanych strojach mieszczan, które wzbudziły zachwyt wśród przybyłych. Nie zabrakło również gospodarza miasta - burmistrza Pana Antoniego Szlagora, którego więzi z Habsburgami sięgają dzieciństwa. To jego ojciec pracował niegdyś na zamku, a on sam przez lata przyjaźnił się z arcyksiężną Krystyną. W jego pamięci wciąż żywe są anegdoty, które z taką pasją przekazuje kolejnym pokoleniom.
Centralnym punktem wizyty było zwiedzanie muzealnych ekspozycji. Przypadająca do gustu członkiniom rodu wystawa poświęcona dziejom mieszczan żywieckich ustąpiła miejsca temu, co najważniejsze - ekspozycji poświęconej rodzinie Żywieckich Habsburgów. To właśnie tam, wśród starych fotografii i rodzinnych pamiątek przyszło wzruszenie. Zdjęcia przodków i przedmioty codziennego użytku ożyły na nowo, tworząc most między przeszłością a teraźniejszością.
Słoneczny, upalny dzień zakończył się kameralną kolacją w Sali Habsburgów w Browarze Żywieckim, na którą zebranych zaprosili państwo Jacek i Aneta Czauderna będący gospodarzami The Legendary Żywiec Pub & Restaurant - przestrzeni gastronomicznych w murach Browaru Żywiec.
Wieczór wypełniony był wspomnieniami, a Pan burmistrz, niczym żywa kronika, dzielił się historiami, które w jego głosie nabierały barw i blasku. Pamięć mieszka w ludziach -prawdziwe dziedzictwo to nie tylko martwe eksponaty, ale żywa opowieść przekazywana z ust do ust.
Towarzysząca rodzinie reżyserka Judyta Syrek i scenarzysta Jarosław Żamojda z równą uwagą poświęcali swój czas by zapisać w pamięci jak najwięcej szczegółów. Powstający film o ojcu Joachimie Badenim ma być nie tylko biografią, ale przede wszystkim duchowym portretem człowieka, który przeszedł niezwykłą drogę - od ziemiańskiego dworu, przez fronty II wojny światowej, aż po klasztorną celę i miano duchowego przewodnika młodzieży akademickiej. Syn arcyksiężnej Alicji i dyplomaty Ludwika Badeniego, przyrodni brat żywieckich Habsburgów, wychowanek Gimnazjum im. Kopernika w Żywcu, żołnierz spod Narwiku, sekretarz misji w Gibraltarze, a w końcu dominikanin i mistyk - to wszystko składa się na postać, która do dziś budzi głęboki szacunek.
Wizyta w Żywcu była więc czymś więcej niż tylko spotkaniem rodzinnym. To symboliczny powrót do korzeni i przypomnienie, że historia Żywca i Habsburgów jest ze sobą nierozerwalnie związana. Polska gościnność, dbałość o tradycję i pamięć o przeszłości tworzą niepowtarzalną atmosferę, która w Żywcu jest szczególnie wyraźna. Po wieczornych rozmowach, wszyscy byli w doskonałych nastrojach.
Dla rodziny, która przyjechała z odległych stron, był to dzień, w którym poczuli się nie jak goście, ale jak członkowie wielkiej, Żywieckiej rodziny.
Marzena Wendzel - Łabęcka