"Kandydaci śmierci" czyli dokumentalne studium męskości.

Opublikowano w 2 września 2026 23:49

Wczorajszy wieczór w Kinie Janosik w Żywcu do kina niszowego, ale niezwykle poruszającego się. Klub Filmowy Urania zaproszony na seans filmu „Kandydaci śmierci” w reżyserii Macieja Cuske, a po nim na spotkanie z producentem Ewą Hoffmann oraz jeden z bohaterów - Stanisławem Cuske. Obraz ten składa się z nie tylko opowieści o pasji, ale przede wszystkim jest dogłębną refleksją nad męskością i dojrzewaniem przez całe życie. 

 

Krew, garnek i ketchup, czyli wakacyjna tradycja

 

„Kandydaci śmierci” to dokument, który wymyka się prostym klasyfikacjom. Punkt wyjścia jest pozornie błaha historia: Staś, Adi i Rafał wraz z jednym z nich, dokumentalistą Maciejem Cuske, wyjeżdżając w plenery, by kręcić amatorskie horrory . Sami piszą scenariusze, robiąc charakteryzację z ketchupu i własnoręcznie efekty specjalne. To była tylko wakacyjna przygoda, która przetrwała nawet pandemię .

 

Studium męskości w kadrze

 

Film Cuske to jednak coś więcej niż kronika filmowych perypetii. To intymne studium dorastania - chłopcy w nastolatkach, a nastolatki w mężczyznach, którzy wchodzą w dawną rolę społeczną, mierzą się z pierwszymi zdarzeniami życiowymi rozczarowaniami, wyborami i odpowiedzialnością . Reżyser z podłączonym rejestruje momenty przełomowe, a połączenie linky archiwalne z źródła z obrazami z ich źródła życia, które pochodzi z głębokiego melancholijnego charakteru.

 

 

Ojcowie i Synowie. Więzi częściej niż stereotypy.

 

siła robocza „Kandydatów śmierci” jest jednak obalaniem stereotypów dotyczących ochrony męskiej. W kinie rzadko oglądamy takie obrazy męskie, które nie są następstwem na innych, ale na wzajemnym odbiorze i szczerości . Bohaterowie nie boją się rozmawiać o lękach, porażkach czy uzupełnieniach relacji rodzinnych . Widzowie w Janosiku mogli zobaczyć, jak w czasie między nagłym zdarzeniem ujęć, przy ognisku podczas nocnych rozmów w namiocie, mężczyźni zagrażający swoim emocjom z bezprecedensową wartością .

 

W następnym dniu nastąpi relacja z synem. Maciej Cuske, będący jednocześnie reżyserem i bohaterem, przedstawia proces uczenia się od własnego dziecka, co w polskim kinie jest obrazem niezwykłym . „Kandydaci śmierci” to zapis pokoleniowej wymiany, którego mentor może stać się uczniem, a syn - udostępniony po otrzymaniuym świata.

 

Film jest bardzo dynamiczny. W jednej chwili przez salę kinową, która wywołuje gromki śmiech, który jest odpowiedzialny za naruszenie przez chwilę przejścia w zadumę. 

Zadumę wydobywającą z nas samych, która sprawia, że ​​zaglądamy do naszych dusz i umysłów. 

 

Jak można skierować dziesięć filmów kobieta? Podstawowe pojęcia z nas nie mają pojęcia o świecie kobiecych skutków. Społecznie jest dostępne przez mężczyzn, którzy są dostępni do wiadomości o swoich zagrożeniach. Jest wiele decyzji, które można włączyć w tym zakresie, a elementy nie mogą być już zmienione. Być może jedynym mężczyzną, który teraz jest dzieckiem, może być otwarczony w tej kwestii. Edukacja w zakresach współcześnie rozpoczynających się już w przedszkolu, ai obecnie dostępny dostęp do wiedzy, jak działać w tym zakresie z dziećmi. Być może dlatego, że takie produkty są dostępne dla kobiet na całym świecie, a podejście to jest akceptowane. 

 

"Kandydaci śmierci" do filmu, który przypomina o tym, że nigdy nie jesteśmy sami. O tym, że rozwijamy całe życie, a proces nigdy się nie kończy. Czasami możemy wydać się sami na obcy, ale ten proces może też dać nam szansę na zafascynowanie siebie na nowo, ponownie i ponownie.

 

Marzena Wendzel - Łabęcka